GÓRA

Życie w czasie wojny

Kontener Tochman BoniSą ludzie, którzy zaślepieni własną nienawiścią, żądni władzy i zysków, wszczynają i prowadzą wojny. Za nic mają doniesienia z pól bitew. Nie interesuje ich krzywda milionów niewinnych ludzi, cywilów – ojców, matek i dzieci. Ileż razy czytaliśmy o braku zgody na obozy koncentracyjne i cierpienie zadawane człowiekowi w czasie II wojny światowej. Mówiło się, że nigdy już takie wydarzenia nie będą miały miejsca. Nie dopuszczą do tego organizacje międzynarodowe, władze państwowe, my – wolni ludzie żyjący w XXI wieku. Jak zatem nazwiecie wrzucanie młodych mężczyzn do ciasnego pomieszczenia, polewanie ich wodą i podłączanie do prądu? Katarzyna Boni i Wojciech Tochman w „Kontenerze” pokazują konsekwencje wojny w Syrii. Pokazują życie Syryjczyków, mieszkańców Zaatari, obozu dla uchodźców, „pustynnego miasta, długiego i szerokiego na kilka kilometrów”*. Ta książka jest wołaniem o pomoc, o zakończenie wojny, bo każdy Arab, jak nakazuje mu tradycja, musi wrócić do swojej ojczyzny.

Pierwszy namiot w Zaatari został postawiony 28 lipca 2012 roku. Szybko powstawały kolejne. To tymczasowe domy rodzin uciekających przed wojną, przeżywających czasem największe cierpienia, jakie tylko można sobie wyobrazić. Obok namiotów, jak pokazuje zdjęcie na okładce książki, postawiono kontenery – blaszane puszki nagrzewające się jak piekarniki w czasie upałów i zimne jak lodówki, kiedy temperatura spada poniżej 0°C. Każdy tu walczy o przeżycie na wszystkie z możliwych sposobów. Ludzie chcą mieszkać jak najbliżej toalety, jedzenia, szpitali. Dorośli nie mogą pracować. Jeśli podejmą pracę, zostaną deportowania do Syrii. Zarabiać idą więc dzieci, które nie chodzą do szkoły. Czasem pracują przez kilka tygodni i nie otrzymują zapłaty. Nie zgłaszają nigdzie, że zostali oszukani, ponieważ pracowali nielegalnie. Przeżyć można dzięki córkom, które są sprzedawane. Te zaś nie wychodzą na ulicę po zmroku, bo mogą zostać zgwałcone, a kto wtedy weźmie za żonę kobietę, która nie jest dziewicą. Wielokrotnie też bywa tak, że dziewczynki sprzedaje się przyszłemu mężowi, co także skazuje je na gwałty. Potem są porzucane. Nikt jednak o krzywdzie dziewcząt nie opowiada. To jest temat tabu, problem, z którym musi uporać się rodzina. Tych kłopotów jest więcej. Brakuje wody i jedzenia. Mężczyźni nie mają pracy, więc tracą sens życia. Wierzą jednak w to, że kiedyś będą mogli powrócić do ojczyzny. Jeden z nich mówi: „Wszystko, co w życiu zbudowałem (…) przepadło w sekundę. Co robić z życiem, które nie ma sensu?”**.

„Kontener” jest książką ważną zwłaszcza dzisiaj, kiedy wojna jest tak blisko każdego z nas. Wszyscy ci, którzy mają jakikolwiek wpływ na to, co dzieje się w Syrii, na Ukrainie i w wielu innych zakątkach świata zagrożonych wojną, powinni ją przeczytać. Chcecie wojny? Zobaczcie, za co staniecie się odpowiedzialni. Bohaterowie reportażu Tochmana i Boni mówią o tym, że są im ciągle przesyłane kontenery, ale życie dzieci arabskich nikogo nie obchodzi. Ci ludzie czują się opuszczeni. Mówią o sobie – „śmieci z zimnej pustyni”***. Przyznają też, że pewnie Europejczycy czy Amerykanie nie wiedzą już, co tak naprawdę się dzieje w Syrii. Nie może być inaczej, kiedy już nawet sami Syryjczycy zaczynają mieć problem z określeniem, kto z kim walczy i o co.

„Kontener” jest wołaniem. Jest to książka, która staje się błaganiem o przebudzenie i zastanowienie nad sensem wojny oraz możliwościami jej przerwania. Katarzyna Boni i Wojciech Tochman nikogo nie oceniają. Pokazują jak wygląda prawdziwe życie syryjskich uchodźców, rozproszonych na ziemiach Jordanii. Czy nie ma sposobu, by mogli powrócić do wolnej ojczyzny? Co się dzieje z ludźmi, że nadal pozwalają na takie cierpienie?

Katarzyna Boni, Wojciech Tochman, Kontener, Agora S.A., Warszawa 2014. Kolekcja: Reporterzy Dużego Formatu. ISBN: 978-83-268-1341-2. 159 stron.

* Katarzyna Boni, Wojciech Tochman, KontenerAgora S.A., Warszawa 2014, s. 53.

** Ibidem, s. 89.

*** Ibidem, s. 91.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.