GÓRA
Jak być jednym i drugim okładka książki

Wszystko się ze sobą łączy

Ta pisarka nigdy mnie nie zawodzi. Uwielbiam w jej książkach zwłaszcza rozmowy bohaterów o literaturze, sztuce, o życiu. Ali Smith w Jak być jednym i drugim najpierw pokazuje nam pracę żyjącej w XV wieku malarki, która przybiera męskie imię Francescho i udaje mężczyznę, żeby móc uczyć się i tworzyć. Następnie autorka przenosi nas do współczesności, żeby pokazać jak sztuka łączy kolejne pokolenia w zachwycie i dialogu.

W pierwszej – bardziej wymagającej dla czytelników – części powieści poznajemy żyjącą w XV wieku bohaterkę, która traci wspierającą ją matkę. Ojciec, zajmujący się wypalaniem cegieł i murowaniem, zauważa jej talent i proponuje, aby udawała chłopca, bo tylko tak będzie mogła uczyć się malarstwa i później stać się malarką. Wkrótce już jako Francescho jest wybitnym artystą, słynącym zwłaszcza z wykonania fresków w głównym ołtarzu katedry we włoskiej Ferrarze. Przed tym freskiem spotkają się Dr Carol Martineau oraz jej dzieci – George i Henry. Carol umrze w 2013 roku, kiedy George będzie miała 16 lat. Nim to jednak nastąpi, spędzą wiele godzin na rozmowach o sztuce, literaturze oraz na szczerych pogawędkach o życiu. Te pełne najróżniejszych odniesień dialogi będziecie chcieli czytać bez końca. A historię rodziny George poznać można w drugiej części książki, w której zostajemy przeniesieni do współczesności.

Tym, co łączy bohaterów, jest sztuka. Freski z Ferrary zachwycają swoim pięknem i nikt nie wiedziałby, kto jest ich twórcą, gdyby nie fakt, że artysta, który pięćset pięćdziesiąt lat temu ozdobił część tej sali (…), napisał (…) do księcia list z prośbą o więcej pieniędzy (s. 252). Ale przez to, że Francescho nie zdradził, kim jest naprawdę, nigdy nie poznano jego/jej prawdziwej tożsamości. Niezależnie od tego, jego dzieło zachwyca. George obserwuje, jak pod jego wpływem zmienia się matka. George odwraca się i jest zaskoczona, jak młodo wygląda matka, jak świetliście, gdy stoi pod błękitem. (…)
Nigdy nie widziałam czegoś podobnego – mówi dalej matka. – Jest tak ciepłe, że aż niemal przyjazne. Przyjazne dzieło sztuki (s. 250). Wartości swojego dzieła jest świadomy Francescho. Co dało mi naukę, że tworzenie obrazów to rzecz potężna (s. 36).

Jak być jednym i drugim jest dla mnie przede wszystkim pasjonującą rozmową łączącą kobiety z przeszłości i współczesności. Uświadamia nam ona, jak wciąż jesteśmy do siebie podobni. Przykładem są tu wspaniałe postacie matek, tej z XV wieku, która mówi do swojej córki: Więc zawsze ryzykuj własną skórę – powiedziała – i nigdy się nie bój jej utraty, bo gdy nieziemskie moce chcą ją z nas ściągnąć, to zawsze przynosi jakąś korzyść, w ten czy inny sposób (s. 74). I tej, która w XXI wieku rzuca wyzwanie George: Zawsze bądź nieokrzesana (s. 266). I później: Wiesz, Georgie, wszystko się ze sobą łączy (s. 302). A łączy je sztuka, to ona nadaje sens ich życiu, ale też pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. I cóż, jedno jest pewne, nie będziecie chcieli, aby ta powieść się skończyła.

Szczegółowe informacje

Autor:Ali Smith
Tytuł:Jak być jednym i drugim
Wydawnictwo:W.A.B.
Miejsce:Warszawa
Rok wydania:2025
Tłumaczenie:Jerzy Kozłowski
ISBN:978-83-8387-642-9
Strony:400

Czytam To!:

0

promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji w Bibliotece Publicznej Gminy Grodzisk Mazowiecki. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Należy do Polskiej Sekcji IBBY. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty na potrzeby instytucji kultury. Organizuje spotkania czytelnicze dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Prowadzi spotkania autorskie i audycję o książkach w grodziskim radiu Bogoria. Jest twórczynią serwisu o literaturze Czytam to!

Napisz komentarz