GÓRA

Unorthodox. Miniserial o pięknie tradycji i opresyjności wspólnoty religijnej

Unorthodox jest miniserialem Netfliksa, inspirowanym książką Deborah Feldman o tym samy tytule. To historia młodej kobiety, która odkryła, kim jest naprawdę i która postanowiła znaleźć swoje miejsce we współczesnym świecie.

Serial, którego akcja dzieje się w Williamsburgu, w całości kręcony był w Berlinie. To tam tytułowa bohaterka, Esty, ucieka przed opresyjnym środowiskiem chasydów satmarskich. Wielkim walorem tego obrazu jest fakt, że bohaterowie bardzo często używają języka jidisz. To nadaje opowiadanej historii kolorytu i czyni ją jeszcze bardziej wiarygodną. Shira Haas, odtwórczyni głównej roli, mówi: To piękna i wyjątkowa historia, która przedstawia oba światy. Nie opowiada ona o istnieniu Boga. Raczej o tym, że każdy ma prawo do głosu. Shira jest kolejnym atutem serialu. Ta młoda aktorka wspaniale wcieliła się w rolę Estery. Dzięki niej opowieść Deborah zyskuje głębię i nie pozwala o sobie zapomnieć. Trzeba jednak podkreślić, że losy Esty i Deborah różnią się od siebie. W serialu jedynie retrospekcje są stworzone na podstawie książki. Natomiast historia ucieczki i losy dziewczyny po opuszczeniu wspólnoty, różnią się od świadectwa Feldman.

Niewiele jest takich seriali, które w tak szczegółowy sposób pokazywałby społeczność chasydzką. Przyznać trzeba, że ogromne wrażenie na widzu robią stroje bohaterów, odtworzone z taką szczegółowością i pieczołowitością. Oszałamia także bogactwo i barwność tradycji, wierność jej, przeżywanie jej przez poszczególne postacie. Każdy tu jest niesamowity, charakterystyczny, każdy niesie ze sobą jakąś prawdę, często jedyną i niepodważalną, nie poddawaną refleksji. Widać zatem, że doskonałym pomysłem było zaangażowanie w tworzenie serialu także specjalistów w tematyce jidysz, dogłębne poznawanie tradycji i codzienności chasydzkiej społeczności.  

Unorthodox jest serialem, który konfrontuje ze sobą różne, zdawałoby się dotąd, niemożliwe do pogodzenia światy. Pokazuje różne poglądy, religie, tradycje, pokazuje trudną przeszłość, z którą trzeba żyć we współczesności. Nie ma tu miejsca na ocenianie, udowadnianie swojej prawdy, nadszedł czas na pokonywanie granic, burzenie murów, poznawanie różnych opcji we wzajemnym poszanowaniu odmienności, unikaniu tego, co godzi w ludzką godność. Taką wymowę ma dla mnie ten serial. To jest historia kobiety, która szuka drogi na łączenie ludzi i pokazuje, że tylko współdziałanie oraz wzajemne zrozumienie mogą uchronić nas przed kolejnymi, dziejowymi tragediami. 

Oceny czytelników:

0 / 5 5

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz