GÓRA

Szwedzka proza najwyższej klasy

GentlemaniKlas Östergren znany jest z tego, że od wielu już lat codziennie siada w gabinecie o godzinie ósmej rano i pisze do godziny siedemnastej. Ta systematyczna praca daje wspaniałe efekty – wiele powieści, opowiadań, scenariuszy serialowych i filmowych. Dziełem ważnym, zbierającym pozytywne recenzje, są „Gentlemani”, którzy sprawili, że zakochałam się w tekstach szwedzkiego pisarza i z radością przeczytałam kolejne z jego książek, które zostały wydane w Polsce.

Powieść rozpoczyna się w roku 1979. Klas Östergren w pokoju, do którego nie dochodzi światło dzienne, ponieważ wszystkie okna zostały zasłonięte storami, spisuje losy braci Morgan, Lea i Henry’ego. Henry to artysta, gentleman, bokser i muzyk, podróżnik i bon vivant. Roztaczał wokół siebie taki urok osobisty, że gdziekolwiek by się nie znalazł, ludzie dawali się nabrać, uznając go za bohatera. Postać ta fascynowała i intrygowała Klasa, bezrobotnego pisarza, który dorabiał kosząc trawę. Podobnie intrygujący wydawał mu się Leo, „młodociany gwiazdor, poeta, provos, filozof i nieudany reporter”. Życie Klasa zmieniło się diametralnie, kiedy otrzymał zlecenie napisania pastiszu powieści Augusta Strindberga, „Czerwony pokój”. Przemiany te związane były głównie z postacią Henry’ego Morgana, który zaprosił go do odziedziczonego po dziadku mieszkania, mieszczącego się na jednej z głównych ulic Sztokholmu. Szybko okazało się, że wydarzenia z „Czerwonego pokoju” znalazły swoje odzwierciedlenie w prawdziwym życiu pisarza, a także w życiu braci Morgan. Pastisz powieści Strindberga nie został ukończony. Powstała za to opowieść o gentlemanach.

Moi Gentlemani

„Gentlemanów” polecam wszystkim tym, którzy lubią obszerne powieści realistyczne, ze szczegółowo opisanym tłem społeczno-obyczajowym, z dokładnymi charakterystykami postaci, wieloma wątkami, zwrotami akcji i misternie utkaną konstrukcją, w której wszystko, najmniejszy nawet epizod, ma jakieś znaczenie. Intrygują czytelnika poznawane afery – afera Hogartha, w którą zamieszani są najbardziej wpływowi Szwedzi czy wątek związany z poszukiwaniem w podziemiach miasta skarbu – nie brakuje tu także namiętnych romansów, polityki, spraw społeczno-ekonomicznych charakterystycznych dla tworzenia się nowoczesnego państwa szwedzkiego. Do tego dodać trzeba przedstawianie tajemnic świata artystycznego, zwłaszcza literatów, mediów i biznesu. Intrygująca jest postać Wilhelma Sternera, który wpływał na wiele przestrzeni funkcjonowania państwa, w tym także stał się elementem spajającym i dyskretnie pojawiającym się w życiu wszystkich z najważniejszych postaci powieściowych.

Klas Östergren ponadto pisze językiem, jaki charakterystyczny jest dla najlepszych pisarzy. To jest wartość tej powieści, która sprawia, że czytelnik staje się fanem prozy autora. Niezależnie bowiem od tego, o czym on pisze, chce się to czytać. Östergren jest gawędziarzem i bajarzem. W „Gentlemanach” znaleźć można wiele takich zdań, które pragnie się zapamiętać, ponieważ czytelnik uzmysławia sobie, że nigdy wcześniej nie spotkał się z tak trafnym przedstawieniem rzeczywistości, o której jest mowa. Do tego dodać trzeba liczne anegdoty, dowcipy, opowieści, które poruszają i sprawiają, że tekst nabiera cech powieści sensacyjnej. Jest ona zatem tak bogata treściowo oraz epicko nasycona, że można byłoby o niej opowiadać godzinami.

„Gentlemani” są powieścią, na którą wielu czytelników czekało od dawna. Podczas jej czytania, pragnie się, by nigdy się nie skończyła, ponieważ pozostawanie pod jej urokiem sprawia tak wiele przyjemności. Pocieszające jest to, że można kontynuować tę przyjemność, sięgając po „Gangsterów” i „Ostatniego papierosa”.

Klas Östergren, Gentlemani, Studio Wydawnicze DodoEditor, Kraków 2010. Tytuł oryginału: Gentlemen. Przekład: Anna Topczewska. ISBN: 978-83-928734-9-5. 502 strony.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz