GÓRA

Surrealistyczna wędrówka po dziecięcym świecie marzeń – Recenzja

Czerwone krzesło, które spełnia marzenia i zachowuje się jak żywe stworzenie. Ogromy potwór o siedmiu wcieleniach, zmieniający się w metalowy statek, metalowe mrówki, sklep sprawiający, że bohaterowie stają się porcelanowymi lub plastikowymi figurkami lub ognistego smoka o siedmiu głowach. Gadający pies, chłopczyk o nadludzkiej sile i drugi, który umie prowadzić pociąg lub latać helikopterem. Przeskakiwanie z kontynentu na kontynent, niszczenie wysp, miast i budowli, bez żadnego niemal zainteresowania dorosłych. Magiczne łóżko spełniające sny i zamknięte w pokoju, którego nie ma. To nieliczne z obrazów, jakie znaleźć można w „Magicznym drzewie. Olbrzymie” Andrzeja Maleszki (Znak, 2011). Potrzebujecie jeszcze więcej, by przekonać się do sięgnięcia po kolejną książkę ze znanej wszystkim serii „Magiczne drzewo”? Ja nie potrzebuję…

Młodym czytelnikom książka „Magiczne drzewo. Olbrzym” kojarzyć będzie się z fabułami gier komputerowych. Mnie kojarzy się ona przede wszystkich z surrealistycznymi wizjami, które przypominają koszmarny sen. Czytelnik przemierza wraz z bohaterami kolejne części świata, jakiejś trudnej do określenia onirycznej rzeczywistości, w której jeśli brakuje pomysłu na ciąg dalszy, pojawia się coś zupełnie nieoczekiwanego. Dziwność tego świata oddają nieco ilustracje znajdujące się w książce, wykonane przez samego Andrzeja Maleszkę. Młodzi bohaterowie – Kuki, Blubek, Gabi i Budyń – zawieszeni są na nich gdzieś na granicach rzeczywistości lub w przestrzeniach, w jakich znaleźć się nie powinni. Zastanawialiście się kiedyś, czy czternastolatkowie i pies poradzą sobie na bezludnej wyspie, na pustyni lub w przestworzach walcząc z potworem, jaki występuje tylko w telewizyjnych horrorach? Bo jeśli się nad tym zastanowić, nie daje im się większych szans. Wspomniałam jednak powyżej, że w tej historii świat rządzi się innymi prawami. Więcej w nim może jest szczęśliwych dla bohaterów zbiegów okoliczności, a może po prostu tam, gdzie raz użyje się magii, nie można już żyć normalnie.

„Magiczne drzewo. Olbrzym” to doskonała książka dla młodzieży, zwłaszcza tej grupy młodych czytelników, którzy uwielbiają gry komputerowe. Tu jak w grach za każdym zakrętem czai się zło, niebezpieczeństwa, które można pokonać tylko za pomocą magii, albo posiadanych, nadprzyrodzonych zdolności. Kiedy jedna przeszkoda zostanie pokonana, pojawia się następna, równie niebezpieczna. Co pewnie pożądane najbardziej przez komputerowych maniaków, przeciwnikiem bohaterów jest tytułowy olbrzym o siedmiu wcieleniach, z którym stoczyć trzeba co najmniej siedem walk, pod warunkiem, że potwór się nie rozmnoży. A zdradzę, że się rozmnoży… W typowy dla Andrzeja Maleszki sposób, stworzony został tu świat, który wywołuje dreszcz emocji.

Kuki, Blubek i Gabi są znajomymi ze szkoły, których szybko połączyła przyjaźń. „Magiczne drzewo. Olbrzym” jest więc zatem piękną opowieścią o przyjaźni, a może nawet miłości, rodzących się w trudnych warunkach, głównie w sytuacji zagrożenia życia. Jest to też historia, która pokazuje, że nie można ufać nawet najbliższym, kiedy pojawia się możliwość posłużenia się czarami. O co byście poprosili, gdybyście mogli raz w życiu usiąść na krześle wykonanym z magicznego drzewa, które spełnia marzenia? Jedną z odpowiedzi na to pytanie jest właśnie powieść Andrzeja Maleszki.

„Magiczne drzewo. Olbrzym” jest książką, która znajdzie swych zwolenników przede wszystkim wśród miłośników gier komputerowych. Grono jej wielbicieli powiększy się z pewnością również o fanów poprzednich powieści Andrzeja Maleszki. Jeśli do tego dołączyć wszystkich młodych czytelników, którzy w książkach poszukują przygód zapierających dech w piersiach, magii i prawdziwej przyjaźni, z pewnością po „Magiczne drzewo. Olbrzyma” sięgną wszyscy, którzy czytają coś więcej niż tylko lektury szkolne.

Zobacz zwiastun książki:

Andrzej Maleszka, Magiczne drzewo. Olbrzym, Znak emotikon, Kraków 2011, 400 stron, ilustracje Andrzej Maleszka

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz