GÓRA

Sex kitten

Brigitte Bardot to ja!Kim jest Brigitte Bardot, wie każdy. Aktorka, modelka, piosenkarka. Zachwycała i nadal zachwyca mężczyzn i kobiety swoją urodą oraz sposobem bycia. Stała się wzorem do naśladowania dla wielu młodych ludzi lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Jaka była naprawdę? Wyjawi wam to w niezwykle subtelny sposób Marie-Dominique Lelièvre w biografii artystki, „Brigitte Bardot to ja!”.

Brigitte, piosenkarka i aktorka, hipnotyzuje zmysłowym głosem, zniewalającym uśmiechem, głębokim spojrzeniem i seksownym ciałem. Nie można oderwać od niej oczu. Jest swobodna, emanuje młodością. Jest zaproszeniem i obietnicą wolności. Stała się symbolem swoich czasów. Wyzwoleniem, na które oczekiwali wszyscy młodzi ludzie, a o które nie mieli odwagi walczyć. B. B. uwielbia się nie za to, że jest bardzo dobrą aktorką czy piosenkarką. Oczarowuje swoim stylem życia i osobowością. Kolekcjonuje kochanków, bo nigdy nie chce być sama. Jest wyzwolona seksualnie, ponieważ jako jedna z pierwszych aktorek odważyła się pokazać nago. Jednak nigdy nie była po prostu naga. Ona obnażyła pragnienia ludzkie oraz wszelkie z lęków swoich widzów. Jak stwierdziła Marie-Dominique Lelièvre: „Jej autentyczność uświadamia ludziom ich hipokryzję”.

„Brigitte Bardot to ja!” zdaje się być jednym z najlepszych tytułów biografii artystki. W doskonały sposób oddaje swobodę jej życia, pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Taka była B. B., którą podziwiał świat. Jednak Marie-Dominique Lelièvre pokazuje nam jeszcze inną Brigitte, ze wszystkimi jej słabościami, lękami, błędami. Nie można jednak powiedzieć, by aktorka cokolwiek udawała. Zawsze była szczera i prawdziwa. To media uczyniły z niej osobę, z jaką spotykamy się w naszych wyobrażeniach. Marie-Dominique Lelièvre to bardzo dobra pisarka. Z dużą dozą dociekliwości, charakterystycznej dla wnikliwego i poszukującego prawdy badacza, za pomocą literackiego, miejscami niemal poetyckiego języka, pokazała artystkę taką, jaka jest naprawdę. Trzeba mieć niezwykłe umiejętności, by obnażając wszystkie słabości bohaterki swej książki, rozkochać w niej czytelnika jeszcze bardziej. Kończąc „Brigitte Bardot to ja!” ma się wrażenia zetknięcia się z czymś pełnym i wartościowym, tak iż nie wymaga się od lektury więcej.

Brigitte BardotMarie-Dominique Lelièvre, co łatwe do spostrzeżenia, traktuje B. B. z dużą dozą szacunku. To nie oznacza, że nie znajdziemy w biografii spraw trudnych i z pewnością także kompromitujących aktorkę. Jednak kiedy nie jest to konieczne, pisarka nie wgłębia się w problemy, które mogłyby kogoś obrażać lub też zbyt mocno obnażać czyjąś intymność. Książka ta ma przede wszystkim pokazywać prawdę, nie zaś wzbudzać sensację.

Nie można nie wspomnieć i o pięknym oraz solidnym wydaniu biografii. Jej szata graficzna zwiększa jej wartość, sprawiając, że sama postać B. B. zostaje bardziej dookreślona. Czytając o życiu artystki, możemy ją oglądać na zdjęciach i okładkach pism, w których się pojawiała. Nie można nie ulec urokowi tej dziewczyny!

„Brigitte Bardott to ja!” to biografia doskonała. Marie-Dominique Lelièvre wystawiła artystce kolejny pomnik. Nieco ją idealizując, nie ujmuje jej jednak nawet odrobiny człowieczeństwa. Ujawnia jej wady i popełniane przez nią błędy. Dzięki temu B. B. staje się nam bardziej bliska.

Marie-Dominique Lelièvre, Brigitte Bardot to ja!, Marginesy, Warszawa 2013. Tytuł oryginalny: Brigitte Bardot plein la vue. Tłumaczka: Hanna Pawlikowska-Gannon. ISBN: 978-83-63656-40-9. 400 stron.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz