GÓRA

Polubiłam Klarę, bo jest prawdziwa

Kiedy czytałam „Patrz na mnie, Klaro!” Kai Malanowskiej, myślałam, że to nie jest książka o mnie, że niewiele mam wspólnego z główną bohaterką, że nawet nie chciałabym żyć w sposób, w jaki ona żyje. Szybko przekonałam się, że się myliłam. Jestem do Klary podobna, mimo, że jej życie jest zupełnie inne od mojego.

„Patrz na mnie, Klaro!” jest trzecią książką pisarki. Kaja Malanowska z wykształcenia jest biolożką. Jest autorką doktoratu z genetyki bakterii. Teraz pisze. Jak przekonuje w wielu wywiadach, nie umie kreować światów, których nie ma. Pisze o tym, czego sama doświadcza, co obserwuje wokół siebie. Dzięki temu przypomina czytelnikom, jak wygląda prawdziwe życie.

Kiedy przeczytacie kilka najpopularniejszych blogów pisanych przez kobiety trzydziestoletnie, przekonacie się, jak wiele jest w nich skrajnych czasem emocji. Najchętniej zaglądamy na te, na których ciągle coś się dzieje, których autorki posiadają różne fobie, są neurotyczne, spontaniczne i szczere. Najpopularniejsze są blogi pisane przez emocjonalne ekshibicjonistki, które nie próbują nawet ukrywać przed czytelniczkami najintymniejszych problemów swego życia. Taka jest książka Kai Malanowskiej. Bohaterka odarta została z intymności. Dzięki temu możemy przyjrzeć się prawdziwemu człowiekowi. Zaś swoją konstrukcją powieść przypomina tak lubiane przez nas blogi.

Klara jest kobietą jakich wiele wokół mnie. Bombardowana jest przytłaczającą miłością matki, która postanowiła dać swojej córce wszystko, co tylko możliwe, ponieważ sama nie doświadczyła miłości matczynej. Pragnąc wyrwać się z toksycznego modelu rodziny, stworzyła podobny. Jej córka nigdy nie potrafiła być prawdziwie sobą. Poszukiwała akceptacji i podziwu innych osób, upodabniając się do ludzi, którzy jej imponowali. Pytana o motywy swojego postępowania, często odpowiadała, że chce być zauważona i podziwiana. A kto nie chce? Codziennie pragniemy się komuś podobać, kogoś naśladujemy, upodabniamy się do innych ludzi, czasem nieświadomie, czasem czynimy to celowo, ponieważ tylko w taki sposób możemy stać się kimś innym, naszym zdaniem, lepszym. Zmieniamy fryzurę i wydaje nam się, że wszystkie problemy znikną. Sięgamy po alkohol, bo tak łatwiej przetrwać nam najgorsze chwile w życiu. Staramy się spełnić oczekiwania najbliższych, społeczeństwa, w którym żyjemy. Klara wychodzi za mąż, bo w jej wieku wypada już mieć męża. Jest to kolejna pomyłka. Franciszek do niej nie pasuje. Upodabnia się do niego, ponieważ tak jest łatwiej. Nagle jednak coś pęka! „Ja już nie umiem… (…) Ja nie chcę – dodała z przekonaniem”. Czy jednak coś się zmienia na lepsze? Czy książka pociesza? Daje nadzieję? Kończy się stwierdzeniem, że życie to kanał. Więc nie pociesza. Po jej przeczytaniu stwierdziłam jednak, że lepiej czuję się w swoim kanale, ze wszystkimi fobiami i emocjami, niż zamieniona w kogoś, kim nie jestem.

„Patrz na mnie, Klaro!” to powieść, która pokazuje bohaterkę poszukującą własnej tożsamości. Klara stara się wyjść naprzeciw swoim wadom, słabościom, wspomnieniom z przeszłości, społecznym oczekiwaniom, a więc wszystkiemu, z czym codziennie boryka się każdy z nas. Chce jednocześnie być zauważona i lubiana. Przeczytałam tę książkę i pomyślałam, że czasem jestem Klarą. Czasem chodzę po mieszkaniu w dresie i potykam się o rzeczy porozrzucane po podłodze, „modląc się”, żeby nikt mnie dziś nie odwiedził, bo nie mam siły na spotkania z ludźmi, na sprzątanie, na udawanie, że teraz właśnie jest mi dobrze. Czego się obawiam? Czy bycie normalnym człowiekiem jest czymś wstydliwym? Dzisiaj taka „normalność” sprawia, że ludzie o tobie zapominają. Gdyby ktoś pokochał Klarę taką, jaka jest naprawdę, nie musiałaby naśladować innych. Wszyscy chcemy być lepsi, lubiani i podziwiani, dlatego też sprawiamy, że zwykły człowiek staje się niewidzialny.

Kaja Malanowska, Patrz na mnie, Klaro!, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2012. ISBN: 978-83-62467-79-2. 280 stron.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz