GÓRA

Od łakomstwa do rozwiązłości droga niedaleka

Łakomstwo

Dziś łakomstwo nie ma pozytywnego znaczenia. Jest postrzegane jako słabość społeczna, a także moralna i psychiczna. Kiedy tylko zaczynamy jeść coś niezdrowego, sięgamy po frytki czy hamburgery, mamy wyrzuty sumienia. Żarłoczność znaczy bowiem uleganie pokusie, posiadanie słabej woli. Jest wykroczeniem przeciw żywieniowym normom, ponieważ bezwzględnie przestrzeganą zasadą powinna być szczupłość. Czy jednak było tak zawsze? Florent Quellier w swej znakomitej książce, „Łakomstwo. Historia grzechu głównego”, pokazuje, jak na przestrzeni wieków zmieniało się znaczenie łakomstwa.

Od najdawniejszych czasów łakomstwo (“gula”) utożsamiano z nieczystością (“luxuria”). Te dwa pojęcia były stosowane synonimicznie. Uznawano, że obżeranie się zawsze przynieść może kolejne z grzechów ludzkich, jak choćby rozwiązłość czy kłamstwo. Można jednak mówić o tak zwanym dobrym łakomstwie, co było oznaką społecznego wyróżnienia oraz świadectwem wychowania. Jeśli prześledzi się teksty największych myślicieli i pedagogów czasów od renesansu do oświecenia, wówczas z łatwością można zauważyć, że stół stawał się dla nich miejscem wychowania, a więc wdrażania dobrego łakomstwa. Powściągliwość była cechą człowieka dobrze wychowanego, a sposób zachowania przy stole ujawniał status społeczny. Nieumiarkowany apetyt był cechą żarłoka, chama i wieśniaka, a także nędzarza czy zwierzęcia. Chodziło zatem o to, by umieć kontrolować swoją tuszę, ponieważ dobrego smaku można się nauczyć, można go okazywać i przekazywać. W wieku XVII we Francji smakoszostwo zostało podniesione do rangi sztuk pięknych. Nigdy jednak łakomstwo i żarłoczność nie zostały pozbawione dwuznaczności i negatywnych konotacji. Choćby karykatura polityczna XIX i XX wieku nadal łączyła otyłe ciało z łakomstwem i zachłannością oraz niepohamowanym apetytem.

Łakomstwo

Przez całe wieki ludzkość żyła w niedostatku, marzyła zatem o obfitych oraz tłustych potrawach. Jak jednak wskazuje Florent Quellier, w XX wieku zapanował tłuszczowstręt. Należałoby zatem zapytać, czy przez stulecia tak wiele się zmieniło? Przecież od najdawniejszych czasów porcja tłustych frytek była traktowana jako jedzenie plebejskie. Choć otyłe i różowiutkie bobaski były uważane za chlubę matek i niań, to jednak uznawano, że obfite jedzenie dzieci miało służyć podtrzymywaniu ich słabości i miało sprawić, że mali ludzie wyrosną na osoby skłonne do rozpusty. W XXI wieku również uznaje się, że uleganie fast foodom, potrawom tłustym i wysokokalorycznym jest oznaką posiadania słabej woli. Nawet w reklamach telewizyjnych młodzi ludzie delektujący się hamburgerami, pokazywani są jako beztroscy i na chwilę zapominający o codzienności. Przy czym zawsze dania takie są przedstawiane przez szczupłych i wysportowanych modeli, co z pewnością alarmuje i każe się zastanowić, czy nie ma w tych obrazach jakiegoś kłamstwa.

„Łakomstwo” staje się zatem wspaniałą podróżą przez kuchnie oraz jadalnie najbogatszych i najbiedniejszych ludzi żyjących na przestrzeni stuleci. Doskonałym dopełnieniem stają się zdjęcia najważniejszych dzieł malarstwa, rysunku i fotografii ilustrujące przedstawianą problematykę. Do sięgnięcia po tę książkę zachęca również jej solidne i piękne wydanie. Jeśli zatem interesujecie się życiem waszych przodków i sposobami ich odżywiania się, nie możecie przejść obok tej pozycji obojętnie.

„Łakomstwo. Historia grzechu głównego” Florent Quellier jest opowieścią o sposobach odżywiania się, a że jedzenie w życiu każdego człowieka odgrywa istotną rolę, jest to po prostu historia ludzi od średniowiecza do współczesności. Nie zabrakło tu również anegdot, ciekawostek gastronomicznych oraz fragmentów tekstów myślicieli, ojców retoryki kulinarnej i innych osób związanych z kulinariami. Jest to zatem doskonała pozycja dla wszystkich zainteresowanych kuchnią i historią człowieka!

Florent Quellier, Łakomstwo. Historia grzechu głównego, Bellona, Mówią Wieki, Warszawa 2013. Tytuł oryginalny: Gourmandise. Historie d’un péché capital. Wstęp: Philippe Delerm. Tłumaczenie: Beata Spieralska. ISBN: 978-83-11-12622-0, 978-83-86-15648-1. 224 strony.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz