GÓRA

No i coś ty zrobiła? – Recenzja

Zawsze, kiedy dzieci popełniają jakiś błąd, reakcja rodziców jest jedna. No i coś ty zrobiła!? Ileż to razy maluch usłyszał taki zarzut? Co najmniej setki. Dorośli nie zastanawiają się, jaka była przyczyna tego błędu. Zranione dziecko, nie rozumiejąc czasem, co tak naprawdę się stało, zamyka się w sobie. Ochroną przed niesprawiedliwymi zarzutami dorosłych, przed ich złością staje się dziecięcy świat wyobraźni.

Nusia, tytułowa bohaterka książki Pii Lindenbaum, „Nusia się chowa”, zraniona została przez dorosłą osobę takim właśnie oskarżycielskim pytaniem. Chciała dobrze. Jest przecież grzeczną, rozsądną dziewczynką. Nie wiedziała, że może małemu bratu Helenki zrobić krzywdę. Właściwie to chroniła maluchy przed nieodpowiedzialnym zachowaniem koleżanki. Kiedy wypuściła z ręki małego chłopca i kiedy usłyszała złowieszcze: „No i coś ty zrobiła?”, jej świat legł w gruzach. Dziewczynka szybko uciekła do swojego domu, schowała się w garderobie, wyobrażając sobie najgorsze rzeczy. Trudne chwile pozwoliło przetrwać jej zanurzenie się w przestrzeń fantazji.

„Nusia się chowa” jest doskonałym narzędziem, którym rodzice mogą się posłużyć, pragnąc porozmawiać z dzieckiem o jego trudnych czasem relacjach z dorosłymi. Za pomocą tej książki opowiemy najmłodszym o strachu odczuwanym przez dorosłych, kiedy dzieje się coś złego z ich dziećmi. Strachu, który powoduje czasem nieracjonalne i krzywdzące reakcje. Będzie to także zachęta do rozmowy, kiedy pojawiają się jakieś problemy. Gdyby Nusia opowiedziała tacie o tym, co się stało, nie musiałaby przeżywać chwil grozy w garderobie. Tata z pewnością sprawdziłby, czy rzeczywiście stała się jakaś krzywda braciszkowi Helenki.

Książka Lindenbaum przede wszystkim jednak otwiera oczy rodzicom. Pokazuje, jak bardzo można skrzywdzić dziecko jednym, niesprawiedliwym zarzutem. Dzieci nie umieją pewnych problemów wyjaśnić racjonalnie. Oskarżycielski okrzyk opiekunki Helenki sprawił, że pewność siebie i dziecięca radość dziewczynki rozsypały się jak domek z kart. Autorka w tej i innych znanych już opowieściach o Nusi, okazuje się być baczną i niezwykle spostrzegawczą obserwatorką dziecięcego świata. Uzmysławia, że świata dziecka, jego postępowania nigdy nie wolno oceniać z punktu widzenia dorosłego. W sytuacjach trudnych trzeba wykazywać się dużą dozą wyczucia i mądrości. Czy ktoś z was chciałby zobaczyć swoje dziecko zamknięte w szafie lub garderobie w obawie przed konsekwencjami swojego czynu, którego tak naprawdę nie rozumie?

„Nusia się chowa” jest książką, która wzrusza. Podejmuje się w niej problemy trudne, ale konieczne do wyjaśnienia. Przez to też jest to tekst bardzo ważny i pomocny w układaniu pozytywnych relacji rodziców z dziećmi.

Pija Lindenbaum, Nusia się chowa, przełożyła Katarzyna Skalska, Poznań 2011, Wydawnictwo Zakamarki. ISBN 978-83-7776-008-6. Tytuł oryginalny: Gittan gömmer bort sej

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz