GÓRA

Krępujące pancerze

Wojciech Kossak, ojciec Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, bawidamek, bardzo przystojny mężczyzna i popularny artysta, nieustająco zwraca uwagę na urodę swoich córek. Raz, kiedy zauważa, że owal twarzy jednej z nich z biegiem czasu się zmienia, poleca jej przywiązywać większą wagę do masowania się. I Lilka się masuje. Pisze nawet w swoim wierszu: I już kurze łapki na skroni?/Ach, czas jak gdacząca kura/o zabłoconych pazurach (Kurze łapki).

A przecież od małego córki traktują Wojciecha Kossaka za ideał mężczyzny. Zachwycał wyglądem, talentem, wiedzą, obyciem, hojnością (s. 59). Jest najważniejszą osobą dla poetki, zwłaszcza, że jej życie z kolejnymi mężami układa się tak, że od ojca jest nieustająco zależna. I do tego ten garb. Wciąż stara się, aby ukryć swoją wadę postawy. Pozuje zawsze tak, by nie była ona widoczna, choć w świecie, w którym piękno i młodość kobiet ceni się najbardziej, garb jest największym obciążeniem i musi obniżać poczucie własnej wartości.

Zapytanie zostało przetworzone Obraz przedstawia otwartą książkę. Na jej prawej stronie znajduje się ilustracja Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej z 1929 roku. Przedstawia ona owalną kompozycję z elementami roślinnymi i figurami ludzi. Dominują jaskrawe kolory takie jak żółty, czerwony, niebieski, zielony i różowy.
Źródło: Wydawnictwo Literackie

Lilka wzięła stąd dla siebie lekcję, że kobieta musi być atrakcyjna i musi być młoda, a przynajmniej powinna młodo wyglądać, i już jako nastolatka śledziła zmarszczki na swojej twarzy, stosowała kosmetyki i zabiegi upiększające. Nieraz przecież słyszała, jak Tatko i jej brat Jurek śmiali się lekceważąco ze “starych pudeł”. “Stare pudła” nie były warte uwagi panów, nie były warte uwagi w ogóle, nie nadawały się do flirtu ani do miłości, przenigdy nie chciała i nie mogła zmienić się w “stare pudło” (s. 60).

Dla mnie jest to ważny wątek w biografii Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Być może dlatego, że Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej Małgorzaty Czyńskiej przefiltrowałam przez siebie. Wiem, jak obciążające potrafią być komentarze: Świetnie to zrobiłaś, ale następnym razem pamiętaj, żeby się nie garbić.
Małgorzata Czyńska pozwoliła sobie na literacki eksperyment. Porzuciła tradycyjną formę biografii, żeby pokazać nam artystkę wciąż zależną od mężczyzn – ojca i męskiej krytyki literackiej, obciążoną garbem i społecznymi oczekiwaniami. Ciekawe jest tu także ukazanie zainteresowania poetki magią i astrologią. Małgorzata Czyńska prosi wróżkę, Polę Godot, aby ta przeanalizowała kosmogram Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i aby postawiła karty na najważniejsze etapy jej życia. Ten ruch z pewnością artystka by doceniła. Podobnie jak umieszczenie w książce licznych akwareli, które namalowała i które świadczą o jej dużym talencie.
Zgiełk serca jest biografią, którą czyta się szybko i z wielką przyjemnością, bo jej bohaterka staje się nam natychmiast bliska. Z jej nieustającą walką o uznanie, o miłość, o zachowanie młodości i docenienie przez ojca. Od dziesiątego roku życia nosiła ortopedyczny pancerz (s. 9). Mam poczucie, że tych krępujących ją wciąż pancerzy było więcej, co zyskuje swoje potwierdzenie także w jej poezji. Nie zdjęła ich do śmierci.
W projekcie okładki wykorzystano fotografię Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej z końca lat 30. XX wieku: Archiwum Domowe Pawlikowskich, Dział Rękopisów Biblioteki Jagiellońskiej.

Szczegółowe informacje

Autor:Małgorzata Czyńska
Tytuł:Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Wydawnictwo:Wydawnictwo Literackie
Miejsce:Kraków
Rok wydania:2025
Projekt okładki:PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN
ISBN:978-83-08-08568-4
Strony:360

Czytam To!:

0

promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji w Bibliotece Publicznej Gminy Grodzisk Mazowiecki. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Należy do Polskiej Sekcji IBBY. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty na potrzeby instytucji kultury. Organizuje spotkania czytelnicze dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Prowadzi spotkania autorskie i audycję o książkach w grodziskim radiu Bogoria. Jest twórczynią serwisu o literaturze Czytam to!

Napisz komentarz