Krępujące pancerze
Wojciech Kossak, ojciec Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, bawidamek, bardzo przystojny mężczyzna i popularny artysta, nieustająco zwraca uwagę na urodę swoich córek. Raz, kiedy zauważa, że owal twarzy jednej z nich z biegiem czasu się zmienia, poleca jej przywiązywać większą wagę do masowania się. I Lilka się masuje. Pisze nawet w swoim wierszu: I już kurze łapki na skroni?/Ach, czas jak gdacząca kura/o zabłoconych pazurach (Kurze łapki).
A przecież od małego córki traktują Wojciecha Kossaka za ideał mężczyzny. Zachwycał wyglądem, talentem, wiedzą, obyciem, hojnością (s. 59). Jest najważniejszą osobą dla poetki, zwłaszcza, że jej życie z kolejnymi mężami układa się tak, że od ojca jest nieustająco zależna. I do tego ten garb. Wciąż stara się, aby ukryć swoją wadę postawy. Pozuje zawsze tak, by nie była ona widoczna, choć w świecie, w którym piękno i młodość kobiet ceni się najbardziej, garb jest największym obciążeniem i musi obniżać poczucie własnej wartości.

Lilka wzięła stąd dla siebie lekcję, że kobieta musi być atrakcyjna i musi być młoda, a przynajmniej powinna młodo wyglądać, i już jako nastolatka śledziła zmarszczki na swojej twarzy, stosowała kosmetyki i zabiegi upiększające. Nieraz przecież słyszała, jak Tatko i jej brat Jurek śmiali się lekceważąco ze “starych pudeł”. “Stare pudła” nie były warte uwagi panów, nie były warte uwagi w ogóle, nie nadawały się do flirtu ani do miłości, przenigdy nie chciała i nie mogła zmienić się w “stare pudło” (s. 60).
Szczegółowe informacje
| Autor: | Małgorzata Czyńska |
| Tytuł: | Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej |
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Literackie |
| Miejsce: | Kraków |
| Rok wydania: | 2025 |
| Projekt okładki: | PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN |
| ISBN: | 978-83-08-08568-4 |
| Strony: | 360 |