GÓRA

Koszmarny Karolek coraz bardziej lubiany przez czytelników – Recenzja

Któż z nas nie zna Koszmarnego Karolka? Od wielu lat niegrzeczny bohater książek Franceski Simon bawi młodych czytelników, intrygując i oburzając ich rodziców. Wszystkich wielbicieli serii książek, w których przedstawione zostają niesamowite przygody ekscentrycznego bohatera, zachęcam do czytania kolejnych pozycji: „Koszmarny Karolek czyta książkę” oraz „Koszmarny Karolek i wampirozmobi”. Przygoda z tymi lekturami może zostać urozmaicona, rozwiązywaniem zadań i malowaniem obrazków z „Koszmarnego Karolka. Narwanych kolorowanek”, powstałych na podstawie książek Franceski Simon.

Jeśli macie wątpliwości, iż książki z serii „Koszmarny Karolek” cieszą się popularnością wśród dzieci i młodzieży, wystarczy, że odwiedzicie stworzony przez wydawnictwo Znak fanpage Koszmarna Klasa, by zobaczyć, że do grupy tej dołączyło już 15464 osób i liczba ta z dnia na dzień rośnie. Młodzi ludzie uwielbiają Koszmarnego Karolka za to, że jest spontaniczny, przebiegły i staje się bohaterem tak wielu przejmujących przygód. Rodzice z pewnością także, choć nie zawsze się do tego przyznają, nie mogą oprzeć się ujmującemu urokowi i prostolinijności tego chłopca.

„Koszmarny Karolek czyta książkę” jest tekstem przeznaczonym dla młodszych czytelników, którzy mogą przekonać się, że nie zawsze to, do czego dążymy, jest tym, o czym marzymy. Gdyby Koszmarny Karolek uważnie słuchał swej nauczycielki, wiedziałby być może, o co przyjdzie mu walczyć w szkolnym konkursie czytelniczym. Co prawda koszmarny plan został zrealizowany, jednak chyba nie na taką nagrodę liczył bohater, jaką otrzymał.

W pozycji „Koszmarny Karolek czyta książkę” dzieci po raz kolejny będą się dobrze bawić, przyglądając się bohaterowi zmagającemu się z otaczającą go rzeczywistością, która z powodu jego nieuwagi i niezdarności nigdy mu nie sprzyja. Tekst jak zawsze urozmaicony został, tak charakterystycznymi dla tej serii książek, ilustracjami Tony Rossa, tym razem w wersji kolorowej.

Nieco starsi czytelnicy mogą natomiast sięgnąć po książkę „Koszmarny Karolek i wampirozombi”, przejmujące opowieści o tym, jak mały bohater wcielać będzie w życie kolejne ze swych koszmarnych pomysłów. Chłopiec będzie musiał przechytrzyć swojego brata tak, by ten oddał mu swoje słodycze i pieniądze, później konieczne stanie się odszukanie sposobu na to, by sławny kucharz Pychosław Pożywny stracił pracę w szkole, do której chodzi bohater. Pomysłowość Koszmarnego Karolka spowoduje też dramat, jaki rozegra się podczas wycieczki do muzeum. Jak zwykle, nie wszystko, co zaplanuje Koszmarny Karolek zostanie zrealizowane, jednak nawet te połowiczne sukcesy sprawią, że czytelnik przeżyje wraz z bohaterem książki niesamowite przygody.

Wydawnictwo Znak zapraszając do wspólnej zabawy wszystkich wielbicieli Koszmarnego Karolka, oddało w ich ręce także „Koszmarny Karolek. Narwane kolorowanki”, w których znajdują się zadania o różnych stopniach trudności, by dzieci mogły ćwiczyć umiejętności plastyczne, matematyczne i językowe. A wszystko to dzięki ulubionym postaciom książkowym.

Jeśli młodzi czytelnicy lubią Koszmarnego Karolka, ich edukację czytelniczą można rozpoczynać i kontynuować nawet za pomocą takich niepoważnych historyjek, jakie znajdują się w książkach „Koszmarny Karolek czyta książkę” oraz „Koszmarny Karolek i wampirozombi”. Zaś sam bohater, mimo że do głowy przychodzą mu koszmarne pomysły, z pewnością wzbudzi pozytywne uczucia także i wśród dorosłych. Jestem pewna, że niejeden rodzic, patrząc na swojego syna, rozpozna w nim Koszmarnego Karolka.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Komentarze (1)

  • Tomek

    Jak tylko żona powiedziała mi, że jest nowe wydanie mojego ulubionego Karolka na jego 20 urodziny, to do razu postanowiłem kupić go synowi! Teraz czytamy w każdej wolnej chwili i śmiejemy się do łez 🙂 Synek sam próbuje składać literki i mówi, że musi szybko nauczyć się czytać bo nie będzie musiał czekać aż wrócę z pracy i sam poznawał przygody Karolka… 🙂

    Odpowiedz

Napisz komentarz