GÓRA

Ile treści mieści się w obrazku? – Recenzja

Czy zastanawialiście się kiedyś, ile treści może mieścić książka, w której nie ma tekstu? Czy same obrazki mogą na długo przykuwać uwagę dziecka? Jeśli chcecie znaleźć odpowiedzi na te pytania, koniecznie sięgnijcie po „Dawno temu w Mamoko” Aleksandry i Daniela Mizielińskich.

Książka „Dawno temu w Mamoko”, w której tekst znajdziecie tylko na ostatniej okładce, jest pozycją niezwykłą. Jest to opowieść, która z pewnością powtórzy sukces swojej poprzedniczki – „Miasteczka Mamoko”. Książkami tymi zachwycają się dzieci i rodzice, którzy ze wzruszeniem oglądają małych czytelników pochylonych godzinami nad tekturowymi kartkami – dodajmy, że format jest duży, co wygląda spektakularnie – spierających się o pierwszeństwo opowiadanej przez siebie historii, albo wspólnie obmyślających codziennie nowe opowieści o zabawnych i interesujących mieszkańcach miasteczka Mamoko, znajdującego się w krainie Akuku.

„Dawno temu w Mamoko” staje się wyzwaniem dla całej rodziny. Dzieci nieustannie po tę książkę sięgają i zmuszają domowników, albo do poszukiwania jakichś bohaterów, albo do opowiadania o ich przygodach. W przypadku tej części sprawa jest jeszcze bardziej absorbująca, gdyż przychodzi nam zetknąć się z opowieściami o przeszłości mieszkańców „Miasteczka Mamoko”. Wkraczamy więc w przestrzenie bajkowe, bohaterami są wróżki, królowie i królewny, smoki i wiele innych, dziwnych stworzeń, co mnoży wielość możliwości interpretowania wydarzeń i opowiadania nowych historii. Obcowanie z tą książką to niekończąca się opowieść i niekończąca się frajda dla każdego mniejszego i większego czytelnika.

Aleksandra i Daniel Mizielińscy zafundowali nam i naszym dzieciom kolejną dawkę dobrej zabawy, ale i nauki. Nawet małe dzieci mogą aktywnie obcować z lekturą, ćwicząc spostrzegawczość i rozwijając wyobraźnię. W pewnym sensie to dzieci stają się współautorami tej książki, a że ich pomysłowość jest zadziwiająca, z pewnością na jej podstawie powstanie wiele opowieści, zmotywuje ona do wielu zabaw i dzięki niej powstaną liczne, namalowane przez dzieci obrazki. „Dawno temu w Mamoko” staje się zatem książką wszechstronnie rozwijającą różne sfery życia dziecka, uczy, bawi, motywuje do wielu artystycznych działań, każe rodzicom aktywnie uczestniczyć w obcowaniu z lekturą.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz