GÓRA

Historia smaku – historia człowieka

Co i w jaki sposób jemy, świadczy o tym, kim jesteśmy. Jeśli przeczytacie „Historię polskiego smaku” Mai i Jana Łozińskich, wiele dowiecie się nie tylko o kuchni Polaków od początku istnienia państwa polskiego do czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Będziecie mogli przeczytać o tym, w jaki sposób na przestrzeni wieków żyli ludzie wszystkich warstw społecznych, w jaki sposób zdobywali jedzenie, urządzali domy i jakimi przedmiotami się otaczali. To książka o ludziach, którzy nie mogliby istnieć bez jedzenia.

Kiedy tylko zabrałam się do czytania „Historii polskiego smaku”, przypomniał mi się tekst mojej ulubionej eseistki, Anne Fadiman, która napisała: „Skoro książki są jedzeniem, to książki o jedzeniu są najważniejszym testem literackiego smaku”*. Maja i Jan Łozińscy, badacze polskiej obyczajowości, doskonale podołali temu testowi. Ich książka jest interesująca, zabawna, porusza wiele ważnych tematów związanych z historią jedzenia, bo niewłaściwe byłoby stwierdzenie, że jest to tekst dotyczący tylko jedzenia czy też tylko smaku. Wiele można dowiedzieć się tu bowiem o codzienności ludzi żyjących od początków istnienia państwa polskiego do czasów PRL-u.

Czytając tę książkę, uświadamiamy sobie, że upodobania kulinarne Polaków ukształtowane zostały przed wiekami. Jest to szczególnie widoczne, kiedy pojedzie się na polską wieś. Mimo tego, iż życie na wsi nie różni się dziś wiele od życia w mieście, jeśli tylko porozmawia się z najstarszymi członkami rodziny, jeśli przyjrzymy się ich sposobom gotowania, możemy zauważyć, że niewiele się zmieniło od czasów wojennych czy przedwojennych. Posiadamy teraz inne urządzenia do przyrządzania potraw, inne kuchnie i produkty spożywcze, ale nadal moja dziewięćdziesięcioletnia babcia najchętniej jadłaby ziemniaki ze smażoną słoniną, tłuste mięsa i sosy albo zalewajkę. Trudno też wyobrazić sobie wiejskie przyjęcie bez alkoholi i to najlepiej czystej wódki. Jak przed wiekami, modne są dziś wśród części społeczeństwa nowoczesne potrawy pochodzące z innych zakątków świata, starsi przedstawiciele naszego narodu pozostają jednak przywiązani do kuchni tradycyjnej. Jak silne jest to przywiązanie i jak daleko sięga ono swoimi korzeniami można się przekonać, kiedy przeczyta się „Historię polskiego smaku”.

Książka ta jest ponadto bardzo przyjemna w odbiorze. Autorzy prostym, dalekim od poważnego, historycznego wywodu, językiem przedstawili historię polskiego smaku. Nie pominęli przy tym ciekawostek i anegdot. Znaleźć można w książce liczne cytaty z najważniejszych tekstów dotyczących jedzenia, popularnych w czasach, o których była mowa. Doskonałym dopełnieniem stały się piękne zdjęcia przedmiotów związanych z polskim stołem i kuchnią. Znalazły się tu także fotografie z przyjęć organizowanych przez znanych nam z historii ludzi oraz wiele innych, ważnych ze względu na podejmowaną problematykę. Dla mnie istotne były też fragmenty książki, w których pojawiały się informacje o upodobaniach kulinarnych i życiu polskich literatów oraz przedstawicieli innych dziedzin sztuki. Jestem więc tą lekturą w pełni usatysfakcjonowana.

„Historia polskiego smaku” jest opowieścią o ludziach. Ci zaś nigdy nie mogli istnieć bez jedzenia, dlatego tworzyli szereg zwyczajów, obyczajów i rytuałów z nim związanych. Maja i Jan Łozińscy pokazali, jak sposób odżywiania zmieniał się wraz ze zmianami następującymi w życiu codziennym poszczególnych warstw społecznych. Opowiedzieli o codzienności Polaków, wyrażającej się w ich upodobaniach kulinarnych i zachowaniach z nimi związanych.

*Cytat pochodzi z eseju Literacki żarłok z: Anne Fadiman, Ex libris. Wyznania czytelnika, Znak, Kraków 2010, s. 110.

Maja Łozińska, Jan Łoziński, Historia polskiego smaku. Kuchnia, stół, obyczaje, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012. ISBN: 978-83-0117-102-5. 328 stron.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz