GÓRA

Duchy Iwaszkiewicza

Rzeczy_IwaszkiewiczAnna Król wierzy, że ubrania, zapachy, stare fotografie zachowują jakąś cząstkę ich właścicieli. Jeśli dobrze się im przyjrzysz, będziesz mieć możliwość poznania ludzi, do których należały. W taki sposób poszukuje się duchów lub ducha osób zmarłych, tych których już nie ma. Autorka Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie odbywa podróże do przeszłości, przedstawiając swoją wersję pamięci o Iwaszkiewiczu.

Wszystko zaczęło się w pewne niedzielne popołudnie we wrześniu 2012 roku. Wtedy to Anna Król znalazła się w Stawisku i poczuła tę niezwykłą atmosferę, która tam panuje. Wystarczy wybrać się do muzeum, by móc przekonać się, jakie emocje towarzyszyły tej wizycie. Pamiętam swoje, kiedy byłam tam po raz pierwszy. Przekraczasz bramę posiadłości i już czujesz tę niespotykaną nigdzie indziej atmosferę, jaką posiadają przestrzenie związane z artystami, będące bohaterami utworów literackich. Znam dziwne uczucie towarzyszące człowiekowi, opisywane przez Annę Król: docieram do krzyżówki, którą szczególnie lubię. Spotykają się tam cztery drogi. Jadąc prosto, dojedzie się do Grodziska i Milanówka. Jeśli skręci się w lewo, dotrze się do Podkowy Leśnej. A droga w prawo biegnie do głównej części Brwinowa*.

Pisarka, znana jako pomysłodawczyni oraz dyrektor Big Book Festival, menedżerka i promotorka kultury oraz autorka scenariuszy, wcześniej redagowała też książkę Spotkać Iwaszkiewicza. Nie-biografię. Zadebiutowała opowieścią Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie. Jak sama twierdzi, wszystkie z przedstawionych przez nią historii są prawdziwe lub prawdopodobne. Nawiązują do znanych pisarce faktów oraz zdarzeń. Pojawia się tu też charakterystyczny rys tej książki. To szczegóły, przedstawienie zachowania bohaterów i prowadzone między nimi dialogi, będące fantazją Anny Król. Ja Rzeczy… kojarzę z zamknięciem oczu. Czytasz zapiski w dziennikach Jarosława Iwaszkiewicza, zamykasz oczy i wyobrażasz sobie to, o czym w nich opowiada. Widzisz ubranie, szczotkę do włosów, biurko. Dotykasz je i nagle w twoim umyśle tworzy się wiele obrazów, scen z życia człowieka, który używał je codziennie. Anna Król opisała historie dziejące się wokół rzeczy Jarosława Iwaszkiewicza.

Zastanawia cię pewnie, ile jest w nich prawdy. Autorka książki opierała się na licznych źródłach, na zapiskach i archiwaliach, zwłaszcza zapomnianych, ukrywających się gdzieś w zakamarkach stawiskiego strychu, bibliotek, izb pamięci. Odwiedzała związane z Jarosławem Iwaszkiewiczem miejsca, rozmawiała z ludźmi, którzy go znali. Przeczytała wszystkie jego utwory, łącznie z Dziennikami i dostępne książki o Iwaszkiewiczu. Anna Król stworzyła portret artysty widzianego oczami odbiorcy jego dzieł i oczami znawcy. Ukazując jego intymność, nie przekroczyła granicy dobrego smaku. W Rzeczach… czuje się pewną czułość wobec człowieka często nieszczęśliwie zakochanego, nieustannie zmagającego się z przeciwnościami losu, wobec ojca, zakompleksionego starca, który nie akceptował swojego wyglądu. Nawet, kiedy opowiada o intymnej scenie z kochankiem, jest w tym tyle empatii i szacunku do pojawiających się postaci, że trudno się od tego obrazu oderwać.

O Iwaszkiewiczu nie można opowiadać tylko, jako o pisarzu. Iwaszkiewicz to także czuły mąż, kochanek, ojciec, walczący z upływem czasu mężczyzna. Anna Król pozwoliła dojść do głosu duchom Iwaszkiewicza. Trzeba wysłuchać ich wszystkich, by móc mówić o człowieku, jakim był naprawdę.

biblioteka_iwaszkiewicza

Anna Król, Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnieOficyna Wydawnicza Wilk&Król, Warszawa 2015. ISBN: 978-83-935837-7-5. 384 strony.

* Anna Król, Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnieOficyna Wydawnicza Wilk&Król, Warszawa 2015, s. 27.

Na zdjęciu: gabinet Jarosława Iwaszkiewicza w Stawisku. Zapraszam jednocześnie do zwiedzania Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku. O gabinecie J. Iwaszkiewicza i innych jego RZECZACH przeczytaj na stronie muzeum.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz