GÓRA

Bierz xanax i pisz – Ismet Prcić, Odłamki

OdłamkiTo proste rozwiązanie nie pozwala zapomnieć o wojnie. Ismet Prcić – główny bohater i autor powieści „Odłamki” – mimo przedostania się z ogarniętej wojną Bośni do Stanów Zjednoczonych, nie mógł wyrzucić z pamięci tego, co widział, bo nie jest to możliwe, kiedy pozostawia się za sobą bliskich, drżących każdego dnia o życie. W Bośni została ukochana dziewczyna, przyjaciele i ta część mężczyzny, która nie chciała uporać się z wojenną traumą. „Odłamki” stają się więc próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak żyć nowym życiem, kiedy stare nie pozwala o sobie zapomnieć? 

Bardzo istotny jest tutaj tytuł powieści. Ismet Prcić pragnął uporać się ze stresem pourazowym wywołanym doświadczeniami wojny. Wedle nakazu lekarza, miał brać xanax i spisywać wszystko, co pozostało w jego pamięci. „Odłamki” są więc opowieścią złożoną z licznych wyimków z jego życia, fragmentów wspomnień, najczęściej trudnych i raniący jak małe odłamki szkła, które wbijają się w ciało i pamięć, zadając ból. Nie da się ich usunąć, ponieważ umiejscowiły się w trudno dostępnych zakamarkach umysłu. Można brać proszki na depresję, narkotyki, można sięgać po litry alkoholu. Wszystko przynosi tylko chwilową ulgę. Podobnie jak nieskładne, ale ostatecznie ułożone w doskonale skomponowaną całość, historie. Przypominają o najistotniejszych wydarzeniach z życia bohatera, pozwalają na ich obejrzenie z różnych punktów widzenia, na nazwanie emocji, na wyjaśnienie motywacji postępowania. Łagodzą ból na chwilę, by w następnej leżeć plackiem na chodniku w środku miasta, w obronnym geście chroniąc się przed wystrzałami fajerwerków, jak niegdyś w Bośni przed ostrzeliwaniem.

Ismet przedstawia wszystko, co pozostało w jego pamięci. W doskonały sposób ukazuje przeżycia, jakie wywołuje oczekiwanie w piwnicy, kiedy ludzie chronią się przed pociskami. W precyzyjny sposób opisuje strach, bezradność, brak pogodzenia z losem, kiedy giną najbliżsi. Ważne jest również pokazanie buntu młodych ludzi, którzy zostają wcieleni do wojska, bo nikt tak naprawdę nie chce walczyć i ginąć, choć wszyscy wiedzą, że jest to powinnością każdego patrioty. Czytelnik poznaje więc losy chłopca, przeistaczającego się w mężczyznę, któremu udało się przedostać do Stanów Zjednoczonych i który dostał szansę na nowe życie. Ono jednak staje się taką samą udręką, jak egzystowanie w Bośni. Wszędzie czyhają na niego jakieś niebezpieczeństwa, wszędzie czuje się obcym, nie potrafi zapomnieć o matce, drży o jej los, bo przecież kilka już razy próbowała popełnić samobójstwo. Opowieść Ismeta zostaje dookreślona przez historię Mustafy, który jest jakby nim samym, jego wyrzutem sumienia. Ten bowiem nie uciekł podstępnie z kraju, brał udział w wojnie i dopiero potem znalazł się w Ameryce, by leczyć tam rany odniesione na froncie.

„Odłamki” to opowieść ułożona z najbardziej bolesnych wspomnień. Miała przynieść ukojenie i zapomnienie, ale stała się doskonale skomponowanym i wywołującym najsilniejsze emocje obrazem emigranta, który bezskutecznie walczy z traumą wojny oraz szuka swojego miejsca w nowym życiu, jakie zostało mu dane. Ismet Prcić przedstawił pesymistyczną wizję istnienia, które nie może zostać odbudowane, jeśli człowiek nie potrafi uporać się z demonami przeszłości. Xanax i pisanie nie pomogą, jeśli odłamki wspomnień umiejscawiają się w najbardziej skrywanych zakamarkach umysłu.

Ismet Prcić, Odłamki, Wydawnictwo Sine Qua Non, Kraków 2015. Tytuł oryginału: Shards. Tłumaczenie: Jarosław Rybski. ISBN: 978-83-63248-66-6. 432 strony.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.