GÓRA

„Bajki, od których robi się trochę weselej”

Bardzo lubię czytać teksty przewrotne, wesołe, będące pewnego rodzaju żartem. Pozwalają one na poszukiwanie różnych interpretacji, każą zatrzymać się nad nimi choć na moment i nim dotrze do nas zawarta w nich prawda, pozwalają nacieszyć się tym, co zewnętrzne, zaskakujące, zabawne. Takimi tekstami są małe prózki – „Bajki Misia Fisia” Wojciecha Bonowicza z ilustracjami znanego muzyka i kompozytora Bartka „Fisza” Waglewskiego. Z takiego połączenia twórczych osobowości musiała powstać książka niepowtarzalna.

Kiedy pokazałam ją przyjaciółce, chichocząc powiedziała: „Jaka ta książka jest śmieszna!”. Za chwilę jednak obie uznałyśmy, że owszem, ilustracje są zabawne, że ogólny nastrój panujący w bajeczkach jest wesoły, ale tak naprawdę śmiać tu nie ma się z czego. Bonowicz dotknął, w prosty sposób, bo czasem w kilku zaledwie wersach, problemów bardzo ważnych dla współczesnego świata. Bajki te dają się zatem odczytywać na wiele różnych sposobów. Ich stylizacja na teksty dla dziecięcego odbiorcy, co jest niejako sugerowane przez ilustracje, każe spojrzeć na nie przede wszystkim jako na opowieści łatwe, przyjemne, przedstawiające spostrzeżenia jakiś misiów – Fisia i Foremki – może troszkę głupiutkich, troszkę naiwnych, widzących świat w prosty, jednoznaczny sposób. Są więc takimi postaciami, jakich oczekują młodzi czytelnicy. Sądzę jednak, że należy traktować „Bajki Misia Fisia” także jako teksty przeznaczone dla starszego odbiorcy. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją podobną do obserwowanej w animacjach dla dorosłych. Owszem, świat jest naiwny, pokazany niejako oczami dziecka, ale porusza się w nim problemy, które właściwie może zinterpretować nieco starszy czytelnik.

Niewątpliwym atutem książki jest także to, że pełne uroku ilustracje doskonale oddają nastrój i tematykę jakie pojawiają się w tekstach. Tutaj wszystko zostało skomponowane tak, iż wydaje się, że te elementy nie mogłyby istnieć osobno. Misie zachwycają starszych i młodszych czytelników. Przetestowałam „Bajki Misia Fisia” na własnym dziecku. Zauroczone od pierwszego wejrzenia, malowało wizerunki Misia Fisia na wielu stworzonych przez siebie obrazkach.

Bonowicz i Waglewski stworzyli więc książkę, która czasem bawi, czasem smuci, z pewnością jednak każe się zastanowić nad wieloma ważnymi dla nas dzisiaj problemami. Bez zbędnego sentymentalizmu i ckliwości, w krótkiej formie literackiej i w posiadających właściwy tylko sobie urok ilustracjach, oddano w nasze ręce książkę, która rozbawi i zainteresuje dziecięcego czytelnika. Właściwie zrozumiana i z całym oddaniem pokochana zostanie jednak przez dorosłego odbiorcę.

Zobacz fragment książki!

Wojciech Bonowicz, Bajki Misia Fisia, Znak emotikon, Kraków 2012. Ilustracje Bartek “Fisz” Waglewski. ISBN 978-83-240-1755-3. 48 stron.

Oceny czytelników:

0 / 5 0

Dziennikarka, promotorka literatury, specjalistka ds. promocji i informacji. Absolwentka filologii polskiej o specjalizacji edukacja medialna. Pracuje z młodzieżą, pisze i realizuje projekty dofinansowane z MKiDN (Idziemy po kulturę, Book Morning Library) oraz wiele innych, tworzonych na potrzeby instytucji kultury.

Napisz komentarz